Nie przytyj w pandemii! Dietetyk radzi jak zachować prawidłową masę ciała w tym trudnym czasie.

Jak pandemia wpływa na naszą sylwetkę?

Z raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że w czasie pandemii co czwarta osoba przytyła średnio od 2 do 5 kilogramów. Są też tacy, którzy przytyli dużo więcej. Wg kryteriów WHO w Polsce, jeszcze przed pandemią, mieliśmy ok 19 milionów osób z nadwagą oraz 8 milionów ze zdiagnozowaną otyłością. Możemy spodziewać się, że odsetek ten będzie się zwiększał biorąc pod uwagę fakt, że ze względu na obostrzenia znacznie zmniejszyła się nasza aktywność fizyczna. Nie tylko ta podejmowana dodatkowo (bieganie, ćwiczenia na siłowni, w fitness klubach i inne zorganizowane jej formy), ale także tzw. spontaniczna aktywność fizyczna, czyli związana z codziennymi czynnościami, jakie wykonywaliśmy w związku z dojazdem do pracy, szkoły, zakupami itp.  Przy pracy zdalnej, kiedy siedzimy w domu, jedyny ruch odbywa się między biurkiem, kuchnią i łazienką, przez co liczba kroków, jaką wykonujemy w ciągu dnia, zmniejsza się drastycznie.

Co jeszcze powoduje, że jemy więcej, odżywiamy się mniej zdrowo i przybieramy na wadze w tym trudnym czasie? Jest to przede wszystkim stres.

Jedzenie oprócz funkcji odżywczej i energetycznej zaspokaja także nasze inne potrzeby: bezpieczeństwa, kontroli, uznania czy też przynależności. Jemy doświadczając określonych emocji i nastrojów, zarówno pod wpływem smutku, lęku, przygnębienia, jak i w obliczu złości czy w przypływie radości. Nawet u osób z prawidłową masą ciała, stres oraz związana z nim aktywacja osi podwzgórze-przysadka-nadnercza powoduje zwiększenie wytwarzania kortyzolu. Zmniejsza się wrażliwość podwzgórza na działanie leptyny (hormonu sytości) i wzmacnia się wpływ układu nagrody, który odpowiada za pobór pokarmu związany nie z potrzebą biologiczną , ale przyjemnością. Aktywacja układu nagrody zwiększa też skłonność do spożywania wysokoenergetycznego jedzenia o dużej zawartości cukru, niezdrowych tłuszczy i sodu. Ponadto zmniejsza tendencję do aktywności fizycznej i zakłóca sen.

Jak sobie radzić z utrzymaniem prawidłowej masy ciała?

Poniżej siedem sposobów na zachowanie prawidłowej masy ciała.

  1. Przede wszystkim musisz wiedzieć, że wpływ na zmianę wagi ciała ma bilans energetyczny. Jeśli przyjmujemy więcej kalorii niż jesteśmy w stanie zużyć na podstawowe procesy życiowe i aktywność fizyczną jaką wykonujemy, będziemy zwiększać swoją masę ciała. Jeśli bilans będzie ujemny – będziemy zmniejszać. Zatem to ilość przyjmowanych kalorii decyduje o tym czy tyjemy, czy chudniemy.
  2. Naucz się identyfikować czy jesteś głodny czy po prostu masz na coś apetyt. Głód jest fizjologicznym odczuciem związanym z niedoborem pożywienia, inicjuje zachowania skierowane na poszukiwanie i pobieranie pokarmu. W przypadku głodu, po  dostarczeniu pożywienia, pojawia się uczucie sytości, które uruchamia zachowania polegające na zaprzestaniu poszukiwania pokarmu. Apetyt natomiast powoduje poszukiwanie konkretnego pokarmu, nie ma na celu zaspokojenia głodu, ale odczucie przyjemności. Napędem do powstania apetytu są emocje i jest on niezależny od odczuwania sytości. Zanim sięgniesz po jedzenie zastanów się czy jesteś głodny czy po prostu masz na coś ochotę. Jeśli jesteś głodny – zjedz, jeśli masz na coś apetyt – zastanów się nad czynnościami alternatywnymi, czyli czymś, co jest dostępne, sprawia Ci przyjemność i angażuje Twoją aktywność. Może to być spacer, rozmowa z przyjacielem czy bliskimi, sport.
  3. Pij więcej wody – woda jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, bierze udział w znakomitej większości procesów w naszym organizmie, wpływa na tempo metabolizmu, a także napełnia żołądek, powodując uczucie sytości. Czasami błędnie interpretujemy sygnały pragnienia jako głód. Odpowiednia ilość wody to 30 ml/kg masy ciała wypijana w ciągu doby.
  4. Zadbaj o jakość posiłków – jedz produkty nieprzetworzone, dobrej jakości, odżywcze, a nie dostarczające jedynie tzw. pustych kalorii. Warto wybierać z tabeli produktów o niskim indeksie glikemicznym.
  5. Zadbaj o regularność posiłków, nie dopuszczaj do uczucia silnego głodu.
  6. Wprowadź do diety 5 porcji warzyw i owoców dziennie, porcja to 100g. Skup się głównie na warzywach, owoce powinny stanowić 1-2 porcje. Nie jest to trudne, biorąc pod uwagę, że średni pomidor waży 170g, duża papryka czerwona – 270g, brokuł – 500g, duża cebula waży 120g, a ogórek- 180g. Jak zwiększyć ilość warzyw w swoim jadłospisie? Można to zrobić poprzez zupy, sałatki, dodatki do kanapek, warzywne tortille, leczo warzywne lub po prostu chrupać surowe warzywa zamiast przekąsek.
  7. Pamiętaj, że aktywność fizyczna to podstawa zdrowego stylu życia. Nie musi to być od razu intensywne uprawianie sportu, ale powinna to być aktywność regularna. Minimum to 7 tys. kroków codziennie plus 2-3 razy w tygodniu intensywniejszy trening.

Wprowadzenie zmian trybu życia jest zawsze wyzwaniem.

W jaki sposób wprowadzić powyższe zalecenia?

  1. Określ cel zmiany i zapisz sobie w notatniku, telefonie lub innym miejscu, np. zrzucenie 3 kg, jedzenie 5 porcji warzyw i owoców dziennie. Postaraj się go maksymalnie sprecyzować, unikaj ogólników i sprawdzaj czy realizujesz cel.
  2. Wypisz 10 powodów dla których chcesz wprowadzić daną zmianę i przypominaj je sobie kilka razy w tygodniu. Tutaj również unikaj ogólników, zapisz konkretnie np. „Wejdę na 3 piętro bez zadyszki”, a nie „będę się lepiej czuł”.
  3. Stosuj metodę „małych kroków”, nie wprowadzaj wszystkich zaleceń naraz, wdrażaj je po kolei, upewniając się, że opanowałeś i wdrożyłeś dane zalecenie zanim wdrożysz następne.
  4. Koncentruj się na tym co możesz zrobić, a nie na tym czego nie wolno Ci robić, na tym co możesz jeść, a nie czego nie powinieneś.
  5. Unikaj ostrych restrykcji i wielu ograniczeń naraz, aby nie wywoływać poczucia straty, które nie sprzyja wprowadzaniu zmiany. Nie doprowadzaj do efektu „Wszystko albo nic”. Pamiętaj, małe odstępstwo z powodu gorszego dnia nie przekreśla wszystkiego, co do tej pory zrobiłeś.
  6. Skorzystaj z porady specjalisty, jeśli jest taka potrzeba.

 

 

Na czym polega terapia Metodą Instrumental Enrichment (IE)?

Terapia poznawcza dla dzieci i młodzieży prowadzona Metodą  Instrumental Enrichment (IE) to znana w Europie od kilkudziesięciu lat, a w Polsce obecna od niedawna, metoda pracy nad trudnościami w zakresie funkcjonowania poznawczego.

Metoda opiera się na  aktywizowaniu potencjału poznawczego. Przeznaczona jest do pracy z osobami ze zdiagnozowaną dysleksją rozwojową, dyskalkulią, nadpobudliwością, obniżoną sprawnością intelektualną, uogólnionymi trudnościami w uczeniu, nieharmonijnym rozwojem intelektualnym. Zajęcia można również wykorzystywać do stymulowania rozwoju dziecka, w tym dziecka zdolnego.

Terapia Instrumental Enrichment jest ofertą dla dzieci od 7 roku życia. To terapia stymulująca procesy poznawcze. Reguły myślenia, które ćwiczymy z dzieckiem w zadaniach.

Program IE nie zakłada uczenia konkretnego materiału, w trakcie zajęć dzieci uczą się budować strategie bardziej efektywnego rozwiązywania zadań i problemów. Dziecko nabiera  samodzielności w myśleniu, rozwija zdolność krytycznej oceny, lepiej rozumie logiczne związki, potrafi opracować nowe rozwiązania. Uczy się, jakie strategie uczenia się są dla niego najkorzystniejsze. Zastosowanie metody poprawia funkcjonowanie poznawcze i uczy, jak się uczyć.

Alicja Sztandera

 

Czym jest Integracja Bilateralna i dlaczego warto ją ćwiczyć z dzieckiem?

Integracja bilateralna to koordynacja i współpraca obu stron ciała w ruchu. Umożliwia wykonywanie ćwiczeń przez jedną stronę ciała, niezależnie od ruchów drugiej oraz zdolność koordynacji obu części podczas wykonywania wielu sekwencji ruchu.

Celem Integracji Bilateralnej jest stymulowanie lub hamowanie układu motorycznego i sensorycznego, w zależności od potrzeb pacjenta.

Czynności wymagające integracji bilateralnej to np. cięcie nożyczkami, kopanie piłki w ruchu, szycie, itp. Dzieci z problemami dwustronnej integracji często nie wykorzystują w pełni swoich możliwości. Nie mają wykształconej dominacji ręki, mają problem z ruchami dwustronnymi, przekraczaniem linii środka, odróżnieniem strony prawej i lewej oraz koordynacją ruchową. Sprawiają wrażenie niezbornych ruchowo, nie potrafią wykonać   niezależnych czy naprzemiennych ruchów. Trudności z integracją bilateralną mogą potęgować takie problemy jak: nierozumienie instrukcji, problemy z czytaniem, pisaniem czy mówieniem.

Program integracji bilateralnej składa się z ćwiczeń ruchowych, wykonywanych przez pacjenta systematycznie pod okiem terapeuty oraz codziennie w domu. Są to sekwencje kolejnych układów ćwiczeń, które powinny być wykonywane w określonej kolejności z uwzględnieniem postępów dziecka, aby maksymalnie wspierać jego rozwój i zdolności edukacyjne. Program terapii układa terapeuta po uprzednim przeprowadzeniu diagnozy i wywiadu. Indywidualnie dobrane ćwiczenia wykonywane są przez 6 tygodni. Po tym następuje rediagnoza, która pozwala monitorować postępy terapii i dobrać ćwiczenia w oparciu o kolejne etapy rozwoju. Program jest pomocny dla szerokiego spektrum zaburzeń, bez względu na ich stopień, każdy pacjent osiąga pewną poprawę.

Dzięki integracji bilateralnej poprawia się:

U każdego z pacjentów proces terapeutyczny przebiega indywidualnie. Zależy on od złożoności problemów z jakimi boryka się konkretny pacjent.

Program integracji bilateralnej wykorzystywany jest również w pracy ze sportowcami.
W zależności od uprawianego sportu daje możliwość trenowania zautomatyzowanych integracyjnych funkcji, które pozwalają osiągać lepsze wyniki. Dynamika, intensywność, czas trwania i złożoność ćwiczeń jest uzależniona i dostosowana do potrzeb konkretnego pacjenta.

Stres – dobro czy zło ?

Pojęcie stresu w ostatnich latach stało się bardzo popularne i powszechnie stosowane. Często słyszymy słowa „ta sytuacja była stresująca”, „ja ciągle żyję w stresie”, „jestem zestresowany”. Stosując  słowo „stres” opisujemy reakcję na napięcie i przeciwności. Używa się go, aby opowiedzieć o trudnych, traumatycznych wydarzeniach, a także o sytuacjach z życia codziennego.

Według teorii znanego psychologa R. Lazarusa stres jest „określoną relacją miedzy osobą a otoczeniem, która oceniana jest przez jednostkę jako obciążająca lub przekraczająca jej zasoby”. Czynnikiem wywołującym stres nie są więc obiektywne cechy przedmiotu i sposób spostrzegania ich przez osobę. Uznanie relacji za stresową zależy od subiektywnej oceny jednostki.

Należy jednak pamiętać, że rozróżniamy nie tylko stresy szkodliwe, wyniszczające, negatywne. Istnieją także stresy przyjemne, a nawet lecznicze w swym działaniu. Stres bywa motywujący, a optymalny poziom stresu jest wręcz niezbędny i pomaga chronić psychikę od uczuć związanych ze znużeniem.

Groźny natomiast staje się stres, który towarzyszy nam długo i prowadzi do niebezpiecznych zmian. Stres staje się także negatywny i szkodliwy, gdy nie można poradzić sobie z wyzwaniami, które stoją przed nami. Gdy zachodzi rozdźwięk miedzy sytuacją, a tym, co osoba ocenia jako możliwości poradzenia sobie. Pojawia się wówczas fizyczne, emocjonalne i umysłowe napięcie zwane stresem.

Taka sytuacja ma miejsce szczególnie w obecnych czasach, gdy panująca pandemia może wpłynąć nie tylko na pogorszenie się  naszej sytuacji ekonomicznej i społecznej ale także może zaburzyć funkcjonowanie psychiczne. Panująca niepewność dnia następnego, wszechobecny natłok informacyjny, izolacja społeczna sprawia, że często czujemy lęk, niepokój, bezsilność. Taki długotrwały stan może doprowadzić do powstania zaburzeń lękowych i depresyjnych.

Warto więc w tym trudnym dla wszystkich czasie zadbać o swoje zdrowie i kondycję psychiczną. Oto kilka wskazówek jak poradzić sobie ze stresem:

 

Literatura:

Dudek, B., Koniarek, J. (2004). Osobowościowe uwarunkowania rozwoju po stresie traumatycznym, [w:] J. Strelau (red.), Osobowość a ekstremalny stres. Gdańsk:GWP.

Lazarus R. (1986). Paradygmat stresu i radzenia sobie. Nowiny Psychologiczne, 8, 16-18.

Ogińska-Bulik , N. (2015). Dwa oblicza traumy. Warszawa: Difin SA.

Terelak, J. F. (2001). Psychologia stresu., Bydgoszcz: Oficyna Wydawnicza BRANTA.

Uszyński M. (2009). Stres i antystres –patomechanizm i skutki zdrowotne. Wrocław: MedPharm Polska.

 

Marta Morawiecka

Biofeedback – na czym polega i kiedy może pomóc

Ludzki organizm to fascynujący system powiązanych ze sobą układów, do jego dobrego funkcjonowania konieczna jest nie tylko sprawność poszczególnych elementów ale także odpowiednie sterowanie całością. Tę funkcję pełni układ nerwowy. Przyglądając się jego pracy u osób doświadczających różnych trudności, często możemy odkryć wiele reakcji, które nie pełnią swoich zadań w sposób optymalny, prowadząc do zaburzeń emocjonalnych, bezsenności, zaburzeń koncentracji, problemów w podejmowaniu właściwych decyzji, bólu (szczególnie często głowy oraz pleców i szyi), ataków paniki i wielu innych. Metoda biofeedback polega na rejestrowaniu aktywności układu nerwowego i dostarczaniu w trakcie terapii informacji o jego pracy w taki sposób, aby umożliwić naukę nowych, bardziej korzystnych reakcji.

Przyjrzyjmy się prostemu przykładowi. Podczas kiedy rejestrujemy w naszym otoczeniu sytuację, którą oceniamy jako zagrożenie, następuje automatyczna reakcja współczulnego układu nerwowego, mająca na celu przygotowanie całego organizmu do walki lub ucieczki. Tętno wzrasta, obwodowe naczynia krwionośne kurczą się, powodując mniejszy przepływ krwi i w konsekwencji niższą temperaturę np. dłoni. Bardzo dokładny pomiar zmian wysokości temperatury dłoni pozwala obserwować i kształtować skuteczność ćwiczeń mających na celu dezaktywację układu współczulnego.

Dysponujemy również wieloma bardziej zaawansowanymi metodami rejestrowania pracy układu nerwowego, od poziomu przewodności i oporności skóry po elektroencefalografię EEG pozwalającą obserwować częstotliwość i amplitudę fal mózgowych w poszczególnych rejonach mózgu, podczas wykonywania prostych ćwiczeń. Pomiaru dokonujemy w sposób niemalże nieodczuwalny, poprzez montaż niewielkich elektrod rejestrujących interesujący nas sygnał. Zmianę wypracowujemy korzystając z plastyczności mózgu wciąż gotowego do nauki dzięki nagradzaniu pożądanych reakcji.

Przy odpowiednio wykonanym treningu, najczęściej już po około 12-tu sesjach obserwujemy trwałą poprawę w zakresie trenowanych reakcji – redukcję chronicznego stresu, zwiększenie efektywności regeneracji, szczególnie jakości snu, poprawę koncentracji, bardziej świadomą regulację stopnia pobudzenia i wyciszenia.

Czym jest arteterapia sensoryczno-motoryczna©?

To autorska metoda usprawniająca, która bazuje na holistycznym (całościowym), a jednocześnie indywidualnym podejściu do dziecka. Skupia się na tym, że każde dziecko jest inne, ma inne potrzeby, inny charakter oraz inną drogę ku sprawności. Metoda ta wykorzystuje szeroką gamę środków artystyczych.

 

  1. Na jakie płaszczyzny działa arteterapia sensoryczno-motoryczna©?

 

  1. Co wyróżnia arteterapię sensoryczno-motoryczną© od innych metod?

 

  1. Dla kogo arteterapia sensoryczno-motoryczna©?

Metoda skierowana jest do dzieci rozmaitymi wyzwaniami rozwojowymi tj. z porażeniem mózgowym, autyzmem, mutyzmem, afazją, zespołami genetycznymi, zaburzeniami emocjonalnymi typu nieśmiałość, przewrażliwienie, wycofanie, zamknięcie w sobie.

Natomiast jeżeli martwi Cię, że Twoje dziecko:

                ARTETERAPIA SENSORYCZNO-MOTORYCZNA JEST TAKŻE DLA NIEGO!

 

Terapia ręki dziecka – co warto o niej wiedzieć?

Zmysł dotyku jest wykorzystywany do wspierania rozwoju mowy dziecka (dostarczanie dużej ilości bodźców zmysłowych). Najwięcej receptorów dotykowych znajduje się na opuszkach palców, w skórze warg i na czubku języka, dlatego poprzez dostarczanie różnorodnych bodźców dotykowych stymuluje się mowę . Stymulacja dłoni pobudza w mózgu ośrodek odpowiedzialny za funkcje percepcyjne i motoryczne dłoni co pośrednio wpływa na aktywizację ruchowego ośrodka mowy. Czym zatem jest terapia ręki? Kiedy warto po nią sięgnąć i na czym polega?

  1. Czym dokładnie jest terapia ręki ?

Terapia ręki ma na celu usprawnianie pracy rąk i ich czynności manualnych (tzw. motoryki małej). Terapia skupia się na ćwiczeniach rozwijających ogólną sprawność ruchową dziecka, ze szczególnym uwzględnieniem usprawniania w obszarze rąk. Podczas terapii dbamy o rozwój ruchów prezycyjnych oraz stymulcje czucia głębokiego i powierzchniowego.

  1. Kiedy Twoje dziecko potrzebuje terapii ręki?
  1. Jaki jest cel prowadzonej terapii ?

 

  1. Dlaczego skupiamy się również na motoryce dużej (ogólnej sprawności ruchowej) ?

Rozwój dziecka będzie stymulowany prawidłowo, tylko jeśli będziemy pamiętać, że bezwzględnie, na pierwszym miejscu jest motoryka duża, a dopiero później motoryka mała. Wyjaśnienie jest logiczne – nie można wymagać od dziecka pisania, sznurowania butów, jeśli dziecko nie jest w stanie złapać piłki lub przejść po narysowanej ścieżce – od ogółu do szczegółu. 

  1. Co tak właściwie “ma ręka do gadania” ? 

Rozwój mowy to proces złożony z wielu czynników. Jednym z nich jest motoryka mała, która zaburzona uniemożliwia prawidłowy rozwój artykulatorów a więc mowy. Stymulacja dłoni pobudza w mózgu ośrodek odpowiedzialny za funkcje percepcyjne i motoryczne dłoni co pośrednio wpływa na aktywizację ruchowego ośrodka mowy, dodatkowo oba te ośrodki położone są bardzo blisko siebie dlatego pracując ręką bezpośrednio wpływa się na rozwój mowy dziecka. Pamiętaj! Zmysł dotyku jest wykorzystywany do wspierania rozwoju mowy (dostarczanie dużej ilości bodźców zmysłowych). Najwięcej receptorów dotykowych znajduje się na opuszkach palców, w skórze warg i na czubku języka, dlatego poprzez dostarczanie różnorodnych bodźców dotykowych stymuluje się mowę .

RODZICU PAMIĘTAJ!  To RĘCE SCALAJĄ FUNKCJONOWANIE CZŁOWIEKA od pierwszych dni życia!

(wzrok, słuch, dotyk, czynności samoobsługowe, nauka, zabawa, komunikacja)

Korzyści czytania dziecku

„Czytanie jest to odnajdywanie własnych bogactw i własnych możliwości przy pomocy cudzych słów”. Jarosław Iwaszkiewicz
Każde zdrowe dziecko przychodzi na świat z niezwykłym potencjałem, jeśli dziecku nic nie przeszkadza w rozwoju, to ma ono w sobie wrodzoną chęć
do wzrostu i realizowania swego potencjału.

W chwili narodzin aktywność dziecka skierowana jest na dwa cele:
1. Zaspokojenie potrzeb fizycznych, gwarantujących przeżycie, czyli: znalezienie pokarmu, zbudowanie więzi, zaspokojenie poczucia bezpieczeństwa i przynależności.
2. Uczenie się, czyli: poznawanie, eksplorowanie świata i odkrywanie jego mechanizmów.

Dlatego zadaniem rodzica jest zapewnienie dziecku możliwości zrealizowania tych potrzeb. O ile potrzeby fizyczne dziecka nie budzą
wątpliwości i są zaspokajana instynktownie, o tyle pozostałe potrzeby często budzą niepokój rodziców i przekonanie o własnej niekompetencji.
W związku z tym rodzice poszukują książek, artykułów i autorytetów od wychowania w przekonaniu, że to inni posiadają „klucz” ułatwiający
wychowanie dziecka i umożliwiający mu zrównoważony rozwój. Niestety nie ma idealnego klucza, ponieważ: po pierwsze każda rodzina i
każde dziecko jest inne, po drugie wychowanie nie kończy się na rodzinie. Pocieszaniem niech będzie fakt, że gdyby wychowanie dzieci było tak
skomplikowane, jak poradniki je opisujące, nasz gatunek wymarłby już dawno temu!

Co możemy zatem zrobić? Możemy w miarę możliwości zapewnić dziecku nie tylko realizację potrzeb fizycznych, ale i potrzeb związanych z naturalną
potrzebą uczenia się i rozwoju. W jaki sposób? Poprzez zaszczepienie w nim miłości do czytania! Wprawdzie czytania z reguły uczymy się w
szkole, ale miłości do czytania uczymy się w domu.

Codzienne czytanie dziecku dla przyjemności jest najlepszą inwestycją w jego przyszłość! Czytajmy dziecku 20 minut dziennie, codziennie!

Korzyści czytania dziecku:
1. Czytanie buduje więź rodzica z dzieckiem.
2. Czytanie wspiera rozwój psychiczny dziecka.
3. Czytanie wzmacnia poczucie własnej wartości dziecka.
4. Czytanie buduje system wartości u dziecka, uczy umiejętności odróżniania dobra od zła i kształtuje jego wrażliwość moralną.
5. Czytanie uczy języka, ponieważ rozwija słownictwo dziecka.
6. Czytanie rozwija pamięć i wyobraźnię.
7. Czytanie poprawia koncentrację.
8. Czytanie uczy myślenia: logicznego, krytycznego, refleksyjnego, przyczynowo-skutkowego.
9. Czytanie wzbogaca wiedzę.
10. Czytanie przygotowuje dziecko do nauki czytania i pisania oraz ułatwia naukę szkolną (wg raportu PISA).
11. Czytanie rozwija poczucie humoru.
12. Czytanie przeciwdziała nudzie, bo jest znakomitą rozrywką.
13. Czytanie jest najlepszą profilaktyką uzależnienia od komputera, telewizora, gier elektronicznych.
14. Czytanie chroni przed uleganiem złym wpływom otoczenia i kultury masowej.
15. Czytanie jest profilaktyką zachowań aspołecznych.
16. Czytanie dziecku kształtuje u niego na całe życie nawyk czytania i zdobywania wiedzy!

Autor: Sylwia Przondo, Logopedka i neurologopedka Systema Centrum
Zdrowia
Bibiografia:
1. Bilbao A., Mózg dziecka. Przewodnik dla rodziców, wyd. Bukowy
Las, Wrocław 2018
2. Honore C., Pod presją. Dajmy dzieciom święty spokój!, wyd.
Drzewo Babel, Warszawa 2011
3. Koźmińska I., Olszewska E., Wychowanie przez czytanie, wyd.
Świat Książki, Warszawa 2016

Nietrzymanie moczu – co warto o nim wiedzieć?

Mięśnie dna miednicy zamykają od dołu naszą miednicę stanowiąc podporę dla pęcherza, macicy (u kobiet) i odbytu. Pełnią nie tylko funkcję podporową ale również ich odpowiednie napięcie i rozluźnienie umożliwia nam wypróżnianie się. Jeśli nasze dno miednicy przestaje być w dobrej formie, zaczynają doskwierać nam różne dolegliwości. Jedną z nich jest inkontynencja – temat bardzo wstydliwy ale według statystyk przeprowadzonych przez Europejskie Towarzystwo Urologiczne, co 3 kobieta po 30 roku życia zgłasza problem wysiłkowego nietrzymania moczu.

Inkontynencja pozostaje dużym tematem tabu i w praktyce gabinetowej zauważam, że to raczej ja jako terapeutka muszę o ten problem zapytać i zasugerować pacjentce kilka sytuacji w których do popuszczenia moczu może dojść. Pacjentki ze wstydu nie szukają pomocy u specjalistów a tutaj kluczowe znaczenie ma jak najszybsze zdiagnozowanie i zajęcie się problemem.

Możemy wyróżnić trzy główne rodzaje nietrzymania moczu. Pierwszym z nich jest wysiłkowe nietrzymanie moczu, czyli niekontrolowane gubienie moczu podczas nagłego wzrostu ciśnienia śródbrzusznego np. podczas kichania, kaszlu, zmiany pozycji ciała. Wysiłkowe nietrzymanie moczu w początkowym stadium zaczyna się od popuszczania kilku kropel moczu podczas kichania czy kaszlu, kolejnym sygnałem, że nasz problem się pogłębia jest niekontrolowany wyciek moczu podczas podnoszenia się z krzesła, kucania czy wchodzenia po schodach. Jeśli zignorujemy te objawy, problem będzie narastał a wraz z nim ilość gubionego moczu.

Kolejnym rodzajem jest nietrzymanie moczu z parć naglących. To gubienie moczu z uczuciem silnego, niemożliwego do opanowania uczucia parcia na mocz. Pacjenci z tym problemem niezwykle starannie planują wyjścia z domu tak, aby tam dokąd się udają koniecznie mieli dostęp do toalety. Parcia naglące powstają w wyniku niekontrolowanego skurczu wypieracza pęcherza co powoduje natychmiastową potrzebę skorzystania z toalety. Mechanizm wywołujący skurcze wypieracza pęcherza nie jest do końca znany. Jednak jeśli wykluczymy objawy neurologiczne, endokrynologiczne czy zapalenie pęcherza, możemy poddać się terapii u terapeuty uroginekologicznego.

Trzecim rodzajem nietrzymania moczu jest forma mieszana łącząca wysiłkowe nietrzymanie moczu i parcia naglące. W takim wypadku potrzebna jest dokładna diagnostyka i badanie urodynamiczne dla wyodrębnienia dominującego czynnika potęgującego nietrzymanie moczu. Działanie terapeutyczne powinno być interdyscyplinarne we współpracy urologa, ginekologa i terapeuty uroginekologicznego.

Skąd nietrzymanie moczu się bierze? Jest wiele czynników powodujących nietrzymanie moczu, głównymi z nich są:

Profilaktykę powinniśmy zacząć od zbadania i poprawy postawy naszego ciała oraz nauki ergonomii pracy zarówno dotyczy to pracy fizycznej jak i biurowej. Kluczowym elementem jest zmiana nawyków aby nie obciążać pęcherza i nie pogłębiać problemu:

Jeśli zdarzyło Ci się chociaż raz w życiu w jakiejkolwiek sytuacji gubić mocz – niezwłocznie zgłoś się do terapeuty uroginekologicznego aby zdiagnozować przyczynę problemu. Wnikliwa diagnostyka u terapeuty uroginekologicznego pozwoli na dobranie indywidualnego planu usprawniania i szybkie pozbycie się problemu. Terapeuta zbada całe Twoje ciało, skontroluje tor oddychania i nauczy cię prawidłowo aktywować i rozluźniać mięśnie dna miednicy oraz ułoży plan pracy do domu. Każda kobieta chociaż raz w życiu powinna zbadać mięśnie dna miednicy oraz nauczyć się ich prawidłowej aktywacji w ramach profilaktyki problemu nietrzymania moczu.

W związku z ostatnim artykułem pojawiły się kolejne pytania: co, jak i do kiedy czytać dziecku?

Jak wychować czytelnika:
Czasami mówicie Państwo, że dziecko nie jest w stanie skupić się na czytaniu, często ucieka, bawi się, niszczy książki, używa ich nieadekwatnie lub po prostu ziewa z nudów. Przede wszystkim małe dziecko, które ma naturalną potrzebę ruchu, nie musi siedzieć nieruchomo. Niech zajmuje się ulubioną aktywnością, w momencie gdy rodzic mu czyta. Żeby zachęcić dziecko do słuchania, możecie Państwo wykorzystać pacynkę, która będzie „czytała” Waszym głosem. Możecie również wykorzystać jakiś przedmiot, o którym właśnie czytacie, np. samochodzik, misia itd. Warto również w czasie lektury zwracać się bezpośrednio do dziecka i kierować jego uwagę na czytane treści. Dlaczego? Ponieważ zdolność skupienia uwagi jest gwarantem sukcesu w nauce szkolnej lub pracy terapeutycznej, warto więc wypracować u dziecka nawyk czytania. W jaki sposób?

Po pierwsze- samemu czytając!
Małe dzieci nie uczą się przez instrukcję czy pouczanie, a poprzez naśladownictwo. Jeśli nie będzie widziało książki w ręku rodzica, nie będzie ona dla niego przedmiotem zainteresowania.

Po drugie- ograniczając czas spędzany przed telewizorem, komórką, tabletem, komputerem!
Dzieci, które spędzają czas na śledzeniu ruchomych obrazków, mają trudność ze skupieniem uwagi na czytanym tekście. W dodatku, nie identyfikują się z bohaterami literackimi, bowiem nie potrafią wyobrazić sobie danej postaci. Dlaczego? Dlatego, że obraz w TV nie wymaga wyobraźni, stąd też dzieci spędzające czas na oglądaniu bajek, mają ją słabo rozwiniętą.

Po trzecie- przygotowując dziecko do czytania!
To ważne zwłaszcza w przypadku dzieci z wyzwaniami rozwojowymi. Musimy bowiem zaobserwować, jakie dziecko ma zainteresowania, co lubi najczęściej robić i co wywołuje u dziecka pozytywne emocje. Wszystkie te obserwacje będą punktem wyjścia do doboru tematyki, sposobu, czasu czy miejsca czytania.

Po czwarte- pamiętając, że czytanie to przyjemność, a nie przymus!
Wszyscy wiemy, że żeby wykonywać wielokrotnie daną czynność, należy ją lubić. Czytanie nie powinno stać się tylko inwestycją w rozwój dzieci, ale przede wszystkim powinno być fantastyczną rozrywką dla całej rodziny.

Po piąte- rozwijajmy wiedzę, którą dziecko wyniosło z książek!
W jaki sposób? Poprzez zbieranie doświadczeń. Jeśli jesteście na etapie poznawania poprzez lekturę zwierzątek, pójdźcie do ZOO; jeśli wolicie czytać o koparkach, obejrzyjcie, jak pracują na budowie.

Po szóste- dostosujmy treść książeczek i ich wytrzymałość, do możliwości dziecka!
Zabawa książką jest elementem oswajania się z nią, dlatego pozwólmy dzieciom „eksplorować” książki. Są różne rodzaje książek. Wśród nich znajdziecie takie takie, które można gryźć, a nawet kąpać się z nimi, więc jeśli macie na to przestrzeń, nie bójcie się „bawić” książką z dziećmi.

Po siódme- książka musi być zawsze dostępna!
Najlepiej jeśli w domu książki dla dzieci są w zasięgu ich rączek. Gdy wychodzicie, wyjeżdżacie gdzieś, zawsze warto mieć książkę w torebce, plecaku dziecka, schowku w samochodzie.

Po ósme- uczymy dbania o książki!
Starsze dzieci, obeznane z książkami, uczymy szacunku do książki. Nauka ta nie oznacza karania za przypadkowe zniszczenie książki, ale powstrzymanie dziecka przed rozmyślnym niszczeniem książek.

Po dziewiąte- najważniejsze, by szybko zacząć!
Kiedy zacząć czytać dziecku? Według Mem Fox: „Najlepszym czasem, by zacząć głośne czytanie dziecku, to dzień jego narodzin. Miły rytm spokojnej opowieści na dobranoc, po całym zamieszaniu i wysiłku tego dnia będzie wytchnieniem dla rodziców i dla maleństwa, budując zarazem więź między nimi”. Dlaczego? Ponieważ badania dowodzą, że pierwsze dwa lata życia mają największe znaczenie dla rozwoju językowego i umysłowego dzieci, a sukces szkolny zależy od tego, ile słów słyszały one w tym okresie.
Początkowo czytamy, bawimy się książką, potem pokazujemy obrazki, opowiadamy, z czasem komentujemy, wydajemy śmieszne dźwięki, dopowiadamy końcówki historii.

Po dziesiąte- ważny jest sposób czytania!
W jaki sposób czytać małemu dziecku?
Entuzjastycznie! Wybierajmy książki, które dziecku sprawiają radość. Nie okazujmy zniecierpliwienia i znudzenia treścią. Często bywa, że jakaś książeczka staje się ulubioną i mimo że dziecko zna ją na pamięć, nadal chce jej słuchać w naszym wykonaniu. Nie pokazujmy dziecku naszego niezadowolenia i czytajmy mu daną książeczkę tyle razy, ile tylko zapragnie.
Interesująco! Starajmy się rozpalić w dziecku pozytywne emocje, poprzez urządzenie spektaklu jednego aktora (rodzic) dla jednego widza (którym jest nasz maluch). Bawmy się zatem głosem, tempem czytania, a treści, które chcemy podkreślić -zaakcentujmy w dodatkowy sposób!
Regularnie! Czytanie powinno być stałym punktem dnia, ważne by wypracować wspólny rytuał, najlepszą więc porą będzie czas wyciszenia przed snem.

Po jedenaste- wybierz miejsce!
Gdzie czytać dziecku? Możemy czytać wszędzie, ważne by było Wam wygodnie, a dziecko mogło oglądać tekst lub ilustrację.

Po dwunaste- przynajmniej 20 minut!
Ile czasu poświęcić na czytanie? Ile macie ochotę i dopóki obu stronom to sprawia przyjemność. Minimalny czas to 20 minut dziennie codziennie.

Po trzynaste- nie przestawaj!
Do kiedy czytać dziecku? Dopóki zechce nas słuchać! Bardzo często rodzice popełniają błąd, że w momencie, gdy dziecko nauczyło się czytać, przestają mu czytać. Tymczasem wg Jima Treleasase’a poziom języka rozumianego przez dzieci, gdy im czytamy, wyprzedza o 2-3 lata poziom języka, który są w stanie zrozumieć, gdy same czytają. Poziomy te zrównają się dopiero około 13 roku życia, dlatego czytajmy dzieciom przynajmniej do 12 roku życia, plus dwa trzy lata dłużej.

Po czternaste- zachęcajmy do czytania!
Starsze dzieci zachęcajmy do samodzielnego czytania, ale nie przez wymuszanie, straszenie czy przekupywanie. Absolutnie nie wysyłajmy dziecko z książką do pokoju- za karę. Pamiętajmy, by po zakończeniu regularnego głośnego czytania zadbać o czas poświęcony na wspólne rozmowy o książkach, ale nie tylko o nich.

Po piętnaste- zadbajmy, by dziecko miało, co czytać!
Pamiętajmy, że to co nam się wydaje, że będzie interesujące dla dziecka, niekoniecznie musi mu się spodobać. Zadbajmy więc, by w domu było jak najwięcej książek i czasopism. Warto też zapisać dziecko do biblioteki lub wybrać się z nim do księgarni i pomagać w wyborze literatury dostosowanej do jego możliwości i zainteresowań.

Bibliografia:

  1. Bilbao A., Mózg dziecka. Przewodnik dla rodziców, wyd. Bukowy Las, Wrocław 2018
  2. Gruszczyk-Kolczyńska E. red., Starsze przedszkolaki. Jak skutecznie je wychowywać i kształcić w przedszkolu i w domu, wyd. CEBP, Kraków 2016
  3. Koźmińska I., Olszewska E., Wychowanie przez czytanie, wyd. Świat Książki, Warszawa 2016
  4. Moor J., Śmiech, zabawa i nauka z dziećmi autystycznymi, wyd. mała litera i Wydawnictwo Cyklady, Warszawa 2006

REJESTRACJA

powered medidesk

    Zostaw numer
    oddzwonimy!